.-- Xan (07:06/07:12) --- -- - | Przychodzi facet do pubu, kadzie 100 złotych na barze i mówi do barmana: | - Lej mi dopóki nie padnę. Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest | gejem. | Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i mówi: | - Lej dopóki nie padnę. Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem. | Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100 | złotych na blacie. | - Czy jest kto¶ w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman. | - Tak, moja żona. Wła¶nie się o tym dowiedziałem. `----- ---- --- -- - .-- Xan (07:07/07:13) --- -- - | Stara chałupa na końcu ¶wiata, biedne małżeństwo, wychowuj±ce spor± | gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada | prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament: | - Jasiek, cy ty zgupio do reszty? Dzieciska butów na zime ni maja, a ty | se ciula stroisz?! `----- ---- --- -- - .-- Xan (07:09/07:15) --- -- - | Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem. | Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręk± nerwowo..... i mówi: | - Panie instruktorze, nie mam chwytu! | Instruktor uspokaja: | - Poszukaj, sprawdĽ po prawej. Po chwili dziewczę krzyczy uradowane: | - Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi! | A instruktor na to: | - Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj. `----- ---- --- -- - .-- Xan (07:19/07:25) --- -- - | Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletni± córkę no i koniecznie | chcieli j± wydać za m±ż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do niej: | - Córu¶, ty córu¶ trza Ci za m±ż i¶ć. | - Oj trza mamu¶, trza. | - Tylko pamiętoj córu¶, że twój narzeczony mo być:łoszczędny, głupi i | nieruszany. | - Dobrze mamu¶, bede pamintać. | Min±ł jaki¶ czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z | miasta. Zasiedzieli sie długo no i wichura ze ¶nieżyc± na dworze sie | rozszalała. Więc matka mówi: | - Nikaj nie pojedziecie, prze¶pita sie tutej. Po¶ciele wam w izbie dwa | łóżka. Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało. | Rankiem córka wychodzi z pokoju cała u¶miechnięta. Widz±c to matka się | pyta: | - I jak córu¶ ten twój narzeczony, łoszczędny jest? | - Oj mamu¶ jaki łon łoszczędny. Tylko co że¶my weszli do izby to on mówi: | "Po co mamy brudzić dwa łóżka, prze¶pijmy sie w jednym". | - Oj łoszczędny jest córu¶, łoszczędny. A głupi jest? | - Oj mamu¶ jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po dupę | wsuwa. | - Oj głupi, córu¶ głupi. A nie ruszany jest ??? | - Oj mamu¶, siusiaka to on miał w celafonie jeszcze `----- ---- --- -- -